Czy ginekologia estetyczna jest etyczna?

sensual-girl-gynecology-underwear-womens-health

Dyskusja na temat etycznych granic ginekologii estetycznej i rekonstrukcyjnej w ostatnich miesiącach znacząco przybrała na sile. Rosnące zainteresowanie zabiegami ingerującymi w okolice intymne kobiet wywołało szereg pytań - o rolę lekarza, granice medycyny oraz ryzyko uprzedmiotowienia kobiecego ciała. Impulsem do tej debaty było m.in. stanowisko FIGO, które zwróciło uwagę na wątpliwości etyczne wokół procedur wykonywanych wyłącznie z powodów estetycznych. Z punktu widzenia praktyki klinicznej kluczowe pozostaje jednak jedno rozróżnienie: czy zabieg wynika z realnych wskazań zdrowotnych, czy jedynie z subiektywnego oczekiwania poprawy wyglądu. To właśnie na tym fundamencie opiera swoje stanowisko dr n. med. Tomasz Basta, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej (PTGEiR) z krakowskiej Intima Clinic..

Medyczne wskazania jako podstawa etyki

Jak podkreśla dr Tomasz Basta prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej (PTGEiR) z krakowskiej Intima Clinic, ginekologia regeneracyjna i rekonstrukcyjna nie powinna być utożsamiana z medycyną estetyczną. O jej etyczności decyduje przede wszystkim cel zabiegu.

Ginekologia regeneracyjna nie może być traktowana jak usługa estetyczna. Kluczowe w kwalifikacji do zabiegów jest to, czy zabieg ma uzasadnienie medyczne i realnie poprawia funkcjonowanie pacjentki – zaznacza.

PTGEiR konsekwentnie dąży do uregulowania tej dziedziny poprzez tworzenie standardów medycznych. Zakładają one, że procedury takie jak labioplastyka czy waginoplastyka powinny być wykonywane wyłącznie wtedy, gdy istnieją konkretne wskazania zdrowotne.

Te zabiegi mają poprawiać komfort fizyczny i psychiczny kobiet, a nie służyć jedynie zmianie wyglądu. Dlatego odchodzimy od określenia „estetyczna” na rzecz „regeneracyjna i rekonstrukcyjna” – podkreśla dr Tomasz Basta.

Do najczęstszych wskazań medycznych należą m.in.:

  • przewlekły ból okolic intymnych,

  • suchość pochwy i nawracające infekcje,

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu,

  • bolesność podczas współżycia,

  • powikłania po porodach i zabiegach chirurgicznych,

  • zaburzenia funkcji dna miednicy.

W takich przypadkach nie mówimy o estetyce, lecz o leczeniu i przywracaniu prawidłowej funkcji organizmu.

Brak leczenia też może być nieetyczny

Zdaniem dr. Tomasza Basty pomijanie tych procedur w imię źle rozumianej etyki mogłoby prowadzić do realnej krzywdy pacjentek.

Nieetyczne byłoby nie to, że pomagamy nowoczesnymi metodami, ale to, że odmawiamy leczenia tylko dlatego, że ktoś zakwalifikował je jako „estetyczne” – podkreśla.

Wiele kobiet przez lata słyszy, że ich problemy jak nietrzymanie moczu czy dyskomfort i ból miejsc intymnych są „naturalne” po porodzie lub związane z wiekiem. Tymczasem współczesna medycyna oferuje skuteczne rozwiązania. Ograniczanie do nich dostępu oznaczałoby wg specjalisty zaniedbanie zdrowia kobiet.

Autonomia pacjentki ma swoje granice

PTGEiR zgadza się z opinią, że lekarz nie powinien promować zabiegów o charakterze wyłącznie kosmetycznym. Każda decyzja o zabiegu miejsc intymnych musi być poprzedzona rzetelną kwalifikacją, edukacją pacjentki oraz – w razie potrzeby – konsultacją psychologiczną.

Naszym obowiązkiem jest dokładny wywiad. Jeśli problem pacjentki wynika wyłącznie z presji społecznej, opinii partnera czy zaburzonej samooceny – powinniśmy odmówić zabiegu ginekologii regeneracyjnej czy rekonstrukcyjnej (plastycznej). – mówi dr Tomasz Basta.

Dodaje, że w takich sytuacjach właściwą drogą jest wsparcie psychologiczne, a nie interwencja chirurgiczna.

Te pacjentki wymagają innego rodzaju pomocy. Trzeba mieć dużą wrażliwość, by właściwie je pokierować – zaznacza.

Nauka i odpowiedzialna praktyka

Choć FIGO zwraca uwagę na ograniczoną liczbę badań dotyczących niektórych procedur, PTGEiR podkreśla dynamiczny rozwój wiedzy w tym obszarze.

Wiele metod ma już potwierdzoną skuteczność - często wcześniej w innych dziedzinach, takich jak dermatologia czy chirurgia plastyczna – wyjaśnia dr Tomaz Basta.

Zwraca też uwagę na pewną niespójność w podejściu do różnych specjalizacji:

- W chirurgii plastycznej nikt nie pyta o wskazania medyczne - zabiegi wykonuje się na życzenie pacjentki. Dlatego regulacje powinny obejmować szerzej całą medycynę, a nie tylko ginekologię. -

Kluczowym elementem etycznego działania pozostaje właściwa kwalifikacja do zabiegów uwzględniająca:

  • stan fizyczny i funkcjonalny,

  • zdrowie psychiczne,

  • kontekst społeczny,

  • realność oczekiwań pacjentki.

Odpowiedzialna medycyna zamiast „estetyki”

PTGEiR sprzeciwia się uproszczeniom, które sprowadzają wszystkie procedury do działań nieetycznych. Takie podejście może prowadzić do stygmatyzacji zarówno pacjentek, jak i lekarzy.

Etyczna ginekologia regeneracyjna ma swoje miejsce we współczesnej medycynie - pod warunkiem, że pozostaje medycyną, a nie usługą kosmetyczną – podsumowuje dr Tomasz Basta.

Kiedy zabiegi są etyczne?

Ginekologia estetyczna (rozumiana jako regeneracyjna i rekonstrukcyjna) może być uznana za etyczną, jeśli spełnia określone warunki:

  • wynika z jasno określonych wskazań medycznych,

  • jej celem jest poprawa zdrowia i jakości życia,

  • pacjentka ma zapewnioną opiekę także w przypadku powikłań,

  • lekarz działa zgodnie z wiedzą medyczną i zasadami etyki.

Etyka to odpowiedzialność, nie zakaz

- Etyczne podejście do tej dziedziny nie powinno polegać na całkowitym zakazie zabiegów, lecz na ich mądrym i uzasadnionym ich stosowaniu. Kluczowe jest kształcenie lekarzy (co robimy w ramach Intima Edu Institute podczas profesjonalnych 2-dniowych szkoleń), rozwój standardów (tym się zajmujemy w ramach PTGEiR) oraz zwiększanie świadomości pacjentek (co staram się robić choćby teraz) - podsumowuje dr Tomasz Basta.

Nowoczesna ginekologia regeneracyjna może być realnym wsparciem dla kobiet pod warunkiem, że pozostaje wierna swojej podstawowej roli: leczeniu, a nie kreowaniu nierealnych standardów.


opublikowano: 2026-05-08
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności