
Wakacje w pełni, a termometry znów biją rekordy. Kiedy z nieba leje się żar, ostatnią rzeczą, na którą mamy ochotę, jest stanie nad gorącą kuchenką i jedzenie ciężkich, zawiesistych dań. Nasz organizm w naturalny sposób domaga się ochłodzenia i nawodnienia, a apetyt zauważalnie spada. Jak skomponować letnie menu, by mieć energię na festiwale, plażowanie czy wakacyjny staż, a jednocześnie nie obciążać żołądka? Oto studencki przewodnik po lekkim, zdrowym jedzeniu na upały!
Zanim przejdziemy do jedzenia, musimy wspomnieć o fundamencie – nawodnieniu. W czasie upałów tracimy wodę błyskawicznie, co może prowadzić do spadku koncentracji, bólów głowy i ogólnego zmęczenia. Jeśli zwykła woda szybko Ci się nudzi, postaw na domowe "infused water", czyli wodę z dodatkami. Dorzuć do dzbanka plastry cytryny, świeżego ogórka, garść malin i kilka listków mięty lub bazylii. Taki napój nie tylko obłędnie smakuje i wygląda (idealnie na Insta!), ale też skutecznie gasi pragnienie.
Kiedyś kojarzyły się tylko z niedzielnym obiadem u babci, dziś przeżywają swój renesans i królują w modnych bistro. Chłodniki to absolutny hit na upalne dni! Są tanie, błyskawiczne w przygotowaniu i dostarczają mnóstwa witamin.
Klasyczny chłodnik litewski na bazie maślanki lub kefiru z botwinką i rzodkiewką to dawka probiotyków, które świetnie robią na cerę i trawienie.
Wolisz śródziemnomorskie klimaty? Zblenduj dojrzałe pomidory, ogórka, paprykę, czosnek i odrobinę oliwy, by w pięć minut stworzyć orzeźwiające, hiszpańskie gazpacho. Zaserwowane z kostkami lodu uratuje Cię w najbardziej duszne popołudnie.
Latem natura obdarowuje nas produktami, które w ponad 90% składają się z wody. Twoimi najlepszymi przyjaciółmi w lipcu i sierpniu powinny zostać: arbuz, melon, truskawki, ogórki gruntowe i cukinia. Zamiast sięgać po ciężkie przekąski, pokrój schłodzonego arbuza w trójkąty albo zrób z niego szybką sałatkę (arbuz, ser feta, mięta i odrobina soku z limonki – brzmi dziwnie, smakuje obłędnie!). To idealna opcja do zabrania w pudełku do parku lub na plażę.
Wakacyjne wyjazdy często kuszą nas fast foodami – frytki i zapiekanki z budki nad jeziorem mają swój urok, ale jedzone codziennie szybko sprawią, że poczujesz się ociężale. Zamiast tego stawiaj na miski pełne zdrowia (tzw. buddha bowls). Ugotuj raz na dwa dni trochę kaszy quinoa lub kuskusu, a potem tylko dorzucaj świeże dodatki: pomidorki koktajlowe, awokado, kukurydzę, ciecierzycę z puszki i dużo zieleniny. Całość polej lekkim dressingiem na bazie oliwy i soku z cytryny (omijaj majonezowe sosy, które w upale szybko się psują i są bombą kaloryczną).
Aby czuć się lekko i zapobiec opuchliznie (która latem lubi dokuczać przez zatrzymywanie wody w organizmie), warto wykluczyć z diety kilka rzeczy.
Ciężkie, smażone mięsa – ich trawienie pochłania ogromne ilości energii, co tylko potęguje uczucie gorąca i zmęczenia.
Słodzone napoje gazowane i sklepowe "soki" – dają tylko chwilowe złudzenie orzeźwienia, a ogromne ilości cukru potęgują pragnienie.
Nadmiar soli – słone przekąski (chipsy, paluszki) zatrzymują wodę, sprawiając, że czujemy się ociężali.
Letnia dieta nie musi być skomplikowana ani droga. Wystarczy korzystać z sezonowych warzyw i owoców, przesiąść się na chłodniki i pamiętać o butelce wody w torebce. Lekkie menu to gwarancja, że nie stracisz wakacyjnej energii, a Twoja skóra (nawilżona od wewnątrz) odwdzięczy się pięknym, naturalnym glow!